Szlifowanie parkietów czyli cyklinowanie

Dodane: 31-07-2016 17:14
Szlifowanie parkietów czyli cyklinowanie cykliniarka cobra

Czego Ci potrzeba, by Twój parkiet błyszczał

Parkiety stają się coraz większym przeżytkiem w dobie dużo prostszych w montażu paneli i szerokiej gamy wzorów wykładzin i linoleów. Jednakże zdarza się że spotykamy parkiety w zabytkowej kamienicy czy domu - może zamiast ich wyrzucać, warto je odnowić?

Mimo wszystko, parkiet jest nie rzadko bardzo pięknym wykończeniem podłogi, wystarczy poświęcić mu trochę uwagi. Jak się więc do tego zabrać? Przede wszystkim, należy zaopatrzyć się w cykliniarkę. Urządzenie to służy do szlifowania parkietów, i wierzcie mi, nie chcecie tego robić bez tego. Jest to żmudna praca w każdym innym przypadku.

Gdy już przeszlifujemy całą powierzchnię, odsłaniając zabrudzone słoje drewna i przywracając tym samym parkiet do dawnej świetności, warto pomyśleć o jego zabezpieczeniu. W tym celu pokrywamy go solidną warstwą lakieru, bądź żywicy, do tego przeznaczonego i gotowe! Już możemy chwalić się "nową" podłogą przed sąsiadami.


Definicja cyklinowania

Cyklinowanie - a cóż to? Na szczęście Wikipedia zna odpowiedź:

Cyklinowanie ? szlifowanie parkietu maszyną szlifującą ? cykliniarką. Ma na celu zdarcie wierzchniej ? zniszczonej warstwy drewna. Po wstępnym szlifowaniu grubymi gradacjami papierów ściernych (wyprowadzeniu płaszczyzny P24-P60 i usunięciu starej powłoki) wykańcza się powierzchnię celem osiągnięcia wymaganej gładkości (P60-P100). Po szlifowaniu cykliniarką następuje kolejny etap szlifowania ? polerowanie. Maszyna wolnoobrotowa szlifuje powierzchnię drewna siatkami ściernymi o gradacji od 120 do 220. Do obróbki brzegów płaszczyzny używane są szlifierki krawędziowe, nazywane również brzegowymi.

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Cyklinowanie


Jak zabrać się za antyczną podłogę?

Operując elektronarzędziem jakim jest cykliniarka, należy szczególnie uważać gdy ma się do czynienia nie tyle z zaniedbanym parkietem, a zabytkowym. Inna sprawa gdy podłoga była zaniedbywana przez ostatnie kilka czy kilkanaście lat, a co innego gdy brudzić ją mógł XIX wieczny szlachcic.

Przy takim przedsięwzięciu, przede wszystkim należy zacząć od podstaw. Chodzi mi w tym przypadku o podłoże pod parkietem - nie oszukujmy się, żeby zrobić to dobrze, trzeba będzie prawdopodobnie na nowo go ułożyć. Dzięki temu, będziemy mieć pewność że każda deseczka solidnie się trzyma i na dobrym spoiwie, nie smole czy dziegciu. Nie wspominając już o tym że pewnie część deseczek będzie wymienionych w tym procederze.

Gdy już to będziemy mieć za sobą, pozostaje nam ostrożne szlifowanie naszego antycznego parkietu. Nie zaczynamy od grubego papieru, ale od średniego - stare podłogi mają często dużo małych elementów, które mogą się uszkodzić gdy użyjemy zbyt dużej gradacji.

Mam nadzieje że te wskazówki pomogą doprowadzić do dawnej świetności nie jeden pradawny parkiet.